o kolażu...

Tworzę kolaże złożone z obrazu w obrazie, z pojęcia iluzji , z wieloznaczności widzenia.
Interesuje mnie
problem piętrzących się odbić, kolejnych pięter reprodukcji.
Pracując nad kolażem używam gotowych obrazów, zdjęć i wycinków z gazet.
Bardzo starannie dobieram i selekcjonuje zebrany materiał.
W ten sposób powstaje "baza" do której dodaję trochę intuicji, wyobraźni i humoru.
Pierwiastek humorystyczny jest dla mnie bardzo ważny.
Kolaż pozwala mi na uchwycenie opowieści i historii ze świata
realnego w moim prywatnym zwierciadle.
W tym obrazie intuicyjnie spotykamy prawdę i ironię.
Lubię kiedy zacierają się granice. Kiedy Rzeczywistość i Absurd rywalizują ze sobą.
Max Ernst, francuski artysta związany z nurtami dadaizmu i surrealizmu
mawiał, że największą potrzebą umysłu jest radość jaką odczuwa
się przy każdej udanej metamorfozie.
Cóż innego mógł mieć na myśli jeśli nie kolaż właśnie!
Kolaż pojawia się nagle, czasami przez przypadek, nieoczekiwanie
przybiera sobie tylko znaną formę.
To niewinne małe objawienie sprawia, że tak często wracam do tej
techniki.
Joanna Styrylska
